Firmom audytorskim grozi skreślenie z listyArtykuł ukazał się w Gazecie Prawnej w dniu 4 sierpnia 2008 r. red. A.Pokojska
Projekt ustawy o biegłych rewidentach zakłada, że większość głosów na walnym zgromadzeniu spółki audytorskiej będzie musiała należeć do biegłych rewidentów lub innych spółek audytorskich. Projekt ustawy o biegłych rewidentach i ich samorządzie, firmach audytorskich oraz o nadzorze publicznym przewiduje zmiany w strukturze kapitałowej spółek audytorskich. Zgodnie z założeniami większość głosów nawalnym zgromadzeniu, m.in. kapitałowych spółek audytorskich, będzie musiała należeć do biegłych rewidentów lub firm audytorskich zatwierdzonych co najmniej w jednym z państw Unii Europejskiej.
Nowe wymagania
Adam Kęsik, prezes Krajowej Rady Biegłych Rewidentów, zwraca uwagę, że podanie w projekcie ustawy konkretnej daty dostosowania struktury kapitałowej do 31 grudnia 2008 r. przy trudnym do określenia terminie zakończenia prac nad ustawą jest rozwiązaniem rodzącym ryzyko skreślenia firm audytorskich, które nie dotrzymają tego terminu. Uważa, że lepszym rozwiązaniem byłoby podanie terminów liczonych w miesiącach od daty wejścia w życie ustawy.
- Dostosowanie struktury kapitałowej do wymogów ustawy jest procesem, który może trwać nawet kilka miesięcy -podkreśla nasz rozmówca. Spółki prawa handlowego muszą dokonać zmian w ich aktach założycielskich (statutach). Nie można wykluczyć sytuacji, że sąd rejestrowy odrzuci statut i pojawi się konieczność ponownego zwołania zgromadzenia właścicieli - co wydłuża czas dostosowania. Następnie informacja o zmianach musi być przesłana do samorządu.
Na dokonywanie koniecznych zmian spółki powinny więc mieć zagwarantowane minimum cztery miesiące od dnia wejścia w życie ustawy.
- Krajowa Izba Biegłych Rewidentów będzie w niekomfortowej sytuacji Jeżeli czas dostosowania będzie zbyt krótki i okaże się, że statuty części firm audytorskich nie spełniają wymagań - uważa nasz rozmówca. Wyjaśnia, że w takiej sytuacji samorząd będzie musiał podjąć decyzję o skreśleniu firmy z listy firm audytorskich.
Adam Kęsik podkreśla również, że pomijając problemy natury praktycznej związane z realizowanymi umowami przez firmy audytorskie zgodnie z art. 51 ust. 2 projektu ustawy ponowny wpis skreślonej firmy audytorskiej może nastąpić po pięciu latach od daty jej skreśleniaz listy firm audytorskich.
Z kolei Zofia Podhorodecka, prezes spółki audytorskiej Auxilium, wskazuje na art. 51 Dyrektywy. Zgodnie z tym przepisem firmy audytorskie, które przed wejściem nowych przepisów (dostosowanych do 43 Dyrektywy) zostały zatwierdzone zgodnie z Dyrektywą 84/253/EWG, powinny zostać uznane za zatwierdzone zgodnie 43 Dyrektywą.
- Polski projekt ustawy w ogóle nie przewiduje takiej możliwości - twierdzi nasza rozmówczyni.
Wyjaśnia, że projektowane przepisy nie uwzględniają sytuacji wielu spółek audytorskich, które będąc podmiotami uprawnionymi do badań sprawozdań finansowych spełniały wszystkie wymogi polskiego prawa i zgodnie z dyrektywą powinny zostać uznane za zatwierdzone.
Trudności dla firm
Według eksperta wprowadzenie nowych wymogów kapitałowych spowoduje, że spółki audytorskie nie będą mogły pozyskać kapitału w drodze emisji publicznej, a jedynie w drodze emisji prywatnej bazującej na ograniczonym gronie inwestorów, gdzie wedle nowych wymogów powinni być to wyłącznie biegli rewidenci.
Zofia Podhorodecka uważa również, że projekt ustawy nie bierze pod uwagę, że na rynku publicznym są już spółki audytorskie. Nie przewiduje dla nich bowiem dłuższego okresu przejściowego. Spółki takie będą więc zmuszone szukać innej formuły świadczenia usług audytorskich.
|
|
wersja do druku |