|
Audytorzy nie powinni konkurować ceną Artykuł ukazał się w Gazecie Prawnej dnia 27 października 2008 r. - red.Ewa Matyszewska rozmawia z prof.Waldemarem Frąckowiakiem, partnerem w Grant Thornton Frąckowiak W branży usług audytorskich bezdyskusyjna niezależność i etyka oraz najwyższa jakość stanowią fundament działalności. Uleganie presji cenowej może prowadzić do uszczerbków. To prosta droga prowadząca do przypadku Enronu, Na rynku usług audytorskich główna konkurencja rozgrywa się na polu cen, zwłaszcza wśród małych firm. Czy taka tendencja nie wymusza na dużych firmach świadczenia usług pozaaudytorskich?
- Owszem, jest to dopuszczalne, jeśli usługi te nie wpływają na niezależność audytora, a więc na przykład nie wpływają na sprawozdanie finansowe, o którym audytor następnie wydaje opinię. Jednak trzeba pamiętać, że zazwyczaj z niską ceną wiąże się niska jakość usług. Oczywiście duże firmy też zaczynają konkurować ceną, ale oferują znacznie wyższą jakość świadczonych, usług. Bywa tak, że ten lepszy jakościowo obniża ceny, by wygrać. Jednak, aby otrzymać rekompensatę, świadczy też inne usługi. Jednak to w mojej opinii naganna praktyka. W tej branży bezdyskusyjna niezależność i etyka oraz najwyższa jakość to fundament. Uleganie presji cenowej może prowadzić do uszczerbków w wymienionych fundamentach. To prosta droga prowadząca do przypadku Enronu.
Koszt prowadzenia firm audytorskich rośnie, a ceny usług się spłaszczają.
- Tak, ale firmy audytorskie nie powstają w prywatnych mieszkaniach, z jednym komputerem, sekretarką i teczką. Dziś bariery wejścia do tej branży są wysokie i rosną. Na tę cenę składają się: technologie, znajomość standardów międzynarodowych, zatrudnianie fachowców i inwestowanie w wiedzę, W związku z tym, że małych firm na to nie stać, konkurują ceną, ale oferują niską jakość usług, a więc i niższe bezpieczeństwo i reputację.
Jak wygląda rynek firm audytorskich w Polsce?
- Ten rynek podzieliłbym na kilka klas. Pierwsza to wielka czwórka i aspirujące do niej Grant Thornton Frąckowiak i BDO Numerica. Ta klasa firm ma zdolność świadczenia usług o charakterze globalnego audytu i globalnych usług doradczych. Draga klasa to firmy audytorsko-doradcze faktycznie działające jedynie w skali krajowej. Mylę, że to 20-30 firm, które plasują się w rankingu za wymienionymi wyżej liderami. Wreszcie trzecia Masa to firmy działające lokalnie, głównie na rzecz mniejszych klientów.
Czy firmy audytorskie sie specjalizują?
- Jeśli istnieje specjalizacja, to jest ona wymuszona. Można tu mówić o zjawisku negatywnej specjalizacji. My się specjalizujemy, bo nie możemy się nie specjalizować. Im mniejsza firma, tym bardziej wyspecjalizowana. Im większa firma, tym oferuje szerszy wachlarz usług.
Skoro specjalizacji nie ma, to co jest?
- Konsolidacja. Duzi stają się więksi. Mali pozostają małymi. Ci mali albo funkcjonują, albo upadają.
Jak ten rynek będzie wyglądał w przyszłości?
- Trzy czynniki zdecydują o kształtowaniu rynku: tempo globalizacji, stopień przyjazności naszego kraju wobec inwestorów zagranicznych, rozwój lokalnej przedsiębiorczości. Na pewno umacniać się będzie wielka czwórka. Ona pozostanie z obrotami rocznymi rzędu kilkaset milionów złotych rocznie. BDO i Grant Thornton Frąckowiak to kwestia przyszłości - czterech, pięciu lat - aby obroty roczne przekroczyły 100 mln zł. Potem z pewnością wytworzy się sieć firm audytorskich, które będą mieć obroty rzędu kilkudziesięciu milionów złotych, i stopniowo malejąca rzesza firm lokalnych, których obroty będą sięgały kilku milionów złotych.
|
|
wersja do druku |