Małe firmy audytorskie znikną z rynku

Artykuł ukazał się w Gazecie Prawnej dnia 22 września 2008 r. - red.Ewa Matyszewska, współpraca A.Pokojska

  • Unia Europejska umożliwia audytorom prowadzenie działalności międzynarodowej
  • Gotowy już projekt polskiej ustawy o biegłych rewidentach kopiuje rozwiązania UE
  • Po zmianie przepisów działalność małych firm audytorskich przestanie się opłacać
 
Przepisy unijne wymagają, aby firmy audytorskie mogły tworzyć jednostki o działalności międzynarodowej (w ramach Wspólnoty), zatrudniające do wykonywania czynności rewizji finansowej biegłych rewidentów, doradców podatkowych, prawników itp. Projekt ustawy o biegłych rewidentach, którym niebawem zajmie się Sejm, uwzględnia wytyczne Unii. Zdaniem ekspertów takie zmiany przepisów spowodują, że małe firmy audytorskie praktycznie znikną z rynku.
 
Otwarcie granic
Celem dyrektywy europejskiej jest otwarcie granic państwowych dla usług świadczonych przez biegłych rewidentów na równi z innymi zawodami. Zdaniem Andre Helina, prezesa BDO Numerica, wolny przepływ kapitału i siły roboczej w ramach Unii Europejskiej są jej podstawowym celem. Unia Europejska nie wymaga, a jedynie umożliwia firmom audytorskim działalność międzynarodową. Wykorzystanie tych możliwości zależy od nich samych.
- Nowe przepisy przyczynią się do większej konkurencji, gdyż umożliwią większą skalę działania i globalizację firm audytorskich. To z kolei będzie oznaczać lepszy serwis i niższe ceny dla przedsiębiorstw - dodaje Andre Helin.
 
Dwa kierunki w Polsce
W branży audytorskiej zarysowują się dwa kierunki zmian. Przemysław Kędzia, partner zarządzający audyt Grant Thornton Frąckowiak, wskazuje, że pierwszy kierunek ro wzrost jakości audytu będący skutkiem zmian prawnych wprowadzonych Dyrektywą UE czy Kodeksem IFAC.
Wdrożenie Międzynarodowych Standardów Audytu spodziewane w Unii Europejskiej istotnie podniesie oczekiwania wobec firm audytorskich w zakresie jakości, co jednocześnie stanowi racjonalny impuls do wzrostu cen.
- Drugi kierunek zmian wynika z potrzeby większej konkurencji szczególnie w zakresie usług ponadnarodowych i globalnych. Klienci oczekują nie tylko wyższej jakości i zdolności do obsługi w skali międzynarodowej, ale również większego wyboru spośród firm audytorskich - podkreśla Przemysław Kędzia.
Dodaje, że tymczasem na rynku usług międzynarodowych dominuje tzw. wielka czwórka, a cztery firmy to często za mała alternatywa dla klientów. Dlatego coraz częściej mówi się o tzw. wielkiej szóstce, czyli sześciu firmach audytorskich (byłaby to wielka czwórka poszerzona o Grant Thornton i BDO), które dysponują technologią pozwalającą na świadczenie usług ponadnarodowych o wysokiej jakości.
- Oczywiście te zmiany zachodzą w pierwszej kolejności w najbardziej rozwiniętych gospodarkach, ale polski rynek także podąża w tym samym kierunku. Nie należy więc oczekiwać konsolidacji wśród jego liderów (pierwszych sześć firm), jest tu potrzebna raczej większa konkurencja - podkreśla nasz rozmówca z Grant Thornton Frąckowiak.
 
Mata firma nieopłacalna
Regulatorzy rynku kapitałowego, a w ślad za nimi Komisja Unii Europejskiej, systematycznie zwiększają zakres czynności kontrolnych, jakie muszą wykonywać biegli rewidenci w ramach badania sprawozdań finansowych. Ostatnim przykładem tego trendu jest dyrektywa europejska przeciwdziałająca zjawisku prania brudnych pieniędzy. Te wymogi tak jak powołanie niezależnej komisji nadzoru i docelowy wymóg stosowania międzynarodowych standardów rewizji finansowej przyczynią się do zwiększenia bezpieczeństwa obrotu gospodarczego, ale też nieuchronnie zwiększą koszty działania firm audytorskich.
- Części tych kosztów można uniknąć poprzez racjonalizację działalności firm audytorskich, pozostałą część będą musieli pokryć zleceniodawcy. Należy zatem oczekiwać, że firmy audytorskie staną się bardziej kapitałochłonne i będę się przesuwać w kierunku wielodyscyplinarnych firm konsultingowych, zatrudniających wielu specjalistów i wykorzystujące nowoczesną technologię. W takich okolicznościach działalność małych firm przestaje się opłacać. Firmy te podobnie jak ich wielcy konkurenci będą się jednoczyć i zawierać różne formy współpracy - podkreśla Andre Helin.
Duże firmy w innej sytuacji
Odwrotnie jest wśród międzynarodowych sieci zajmujących pozycje od 7 do 20. W tej grupie -jak tłumaczy Przemysław Kędzia - zachodzą i zapewne będą zachodzić procesy konsolidacyjne. Podobnie zresztą jak na polskim rynku. W najtrudniejszej sytuacji są małe firmy audytorskie, które konkurują głównie niską ceną, a nie jakością usług. Średnie firmy powinny więc szukać szans w połączeniach i podnoszeniu jakości.
- Natomiast do grupy czterech największych globalnych sieci powinny dołączać dwie kolejne o największym potencjale jakościowym i rozwojowym, dając klientom możliwość większego wyboru wśród firm audytorskich, a w konsekwencji utrzymywania cen na racjonalnym poziomie - podsumowuje Przemysław Kędzia.
 



wersja do druku