Audyt zrobi firma zewnętrzna

Artykuł ukazał się w Gazecie Prawnej w dniu 5 września 2008 r. red. A.Pokojska rozmawia z p.Dariuszem Danilukiem, wiceministrem finansów
  • Jednostki sektora finansów publicznych do prowadzenia audytu wewnętrznego będą mogły zatrudniać firmę zewnętrzną. Możliwość będzie jednak dotyczyła mniejszych podmiotów.
W projekcie nowej ustawy o finansach publicznych przewidziano możliwość zle­cania audytu wewnętrznego usługodawcom zewnętrznym.   Z czego wynika ta propozycja? 
- Przyczyną wprowadzenia tej zmiany było m.in. zmodyfikowanepodejście, którego wynikiem jest za­pewnienie kierownikowi jed­nostki większej swobody decy­zji w kwestii rozwiązań organizacyjnych, przyjętych w zarządzanej jednostce. Oznacza ona w tym przypad­ku możliwość podjęcia decyzji, czy konieczne jest zatrudnia­nie audytora wewnętrznego -w małych jednostkach siłą rze­czy tylko na jednym etacie lub jego części - czy też raczej na­leży wynająć firmę zewnętrz­ną. Firma może specjalizować się w jakimś szczególnie po­trzebnym rodzaju audytu lub dysponować kilkoma osobami o różnorodnych kwalifika­cjach, których kierownik jed­nostki nie będzie w stanie sam zatrudnić. Obecnie popular­ność outsourcingu w samorzą­dzie terytorialnym jest niewiel­ka i opiera się na zatrudnianiu osób na umowy zlecenia. Chcemy to prawnie usankcjo­nować, gdyż jest to zgodne z międzynarodowymi standar­dami i wydaje się być dobrym rozwiązaniem dla małych jed­nostek. Takie rozwiązanie, z ich punktu widzenia, może oznaczać efektywniejsze wy­korzystanie zasobów.
Jednak nie wszystkie jednostki będą mogły skorzystać z tego rozwiązania?
- Będą mogły z niego skorzy­stać jednostki, które dysponują stosunkowo niewielkim budże­tem (100 min zł) lub zatrudnia­ją niewielu pracowników (mniej niż 200). Dodatkowo, w jed­nostkach podległych ministrom, nawet jeśli będą one spełniać te warunki, minister będzie musiał wyrazić zgodę na taką formę prowadzenia audytu.
Nowe przepisy wymagają, aby usługodawcy posiadali ta­kie kwalifikacje, jakie audyto­rzy wewnętrzni. Jednak z katalogu uprawnionych znikną m.in. biegli rewidenci. Czy to był celowy zabieg?
- Uważamy, że zarówno audytor zatrudniony w jednostce, jak i audytor wykonujący swoje obowiązki w ramach umowy cywilnoprawnej winni spełniać te same wymogi i działać w  taki sam sposób. Wszystko po to, aby zagwarantować jakość i jednolitość wykonywania audytu wewnętrznego w sektorze publicznym.
Czy konieczne były zmiany w katalogu uprawnionych do prowadzenia audytu?
- W naszej opinii specyfika audytu wewnętrznego jest na tyle odmienna, że nie powinien istniec automatyzm w przyzna­waniu uprawnień kontrolerom NIK, inspektorom kontroli skarbowej czy biegłym rewi­dentom. Natomiast wprowa­dziliśmy przepis przejściowy, który daje tym osobom dwa la­ta na zdobycie jednego z certy­fikatów wymienionych w usta­wie albo odbycie dwuletniej praktyki w przeprowadzaniu audytu, uzupełnionej o przygo­towanie teoretyczne na stu­diach podyplomowych.
Spółki audytorskie niewątpli­wie stracą na tej zmianie.
- Firmy audytorskie, o któ­rych mowa w projekcie ustawy o biegłych rewidentach i ich sa­morządzie, firmach audytor­skich oraz o nadzorze publicz­nym, będą podmiotami, dlaktórych zarezerwowane będzie wykonywanie obowiązków z zakresu rewizji finansowej. Jak wiadomo, działalność bie­głych rewidentów, związana z badaniem wiarygodności sprawozdań finansowych, jest tylko jedną z wielu dziedzin czy obszarów, którymi zajmuje się audyt wewnętrzny. Nato­miast jeśli firma audytorska za­trudni osoby spełniające wy­mogi przewidziane dla audyto­ra wewnętrznego, to w moim przekonaniu nie będzie prze­szkód w zawarciu przez nią umowy na przeprowadzanie audytu wewnętrznego.



wersja do druku